Od 6 lat zawodowo zajmuję się fotografią. Liczne wyprawy fotograficzne i niezliczone godziny spędzone w otoczeniu gór, jezior oraz lasów utwierdziły mnie w przekonaniu, że natura to skarbnica obrazów, niepowtarzalnych wzorów i niesamowitych tekstur, z której można czerpać zupełnie za darmo. Zachwyt nad mnogością pięknych motywów występujących w przyrodzie wyzwolił we mnie chęć tworzenia produktów fizycznych, które namacalnie oddadzą dowód tego piękna i będą cieszyć oczy ich posiadaczy. Co prawda zdjęcia też są świetnym medium, ale stały się dla mnie niewystarczające.
Kuźnia Obrazów to po prostu połączenie warsztatowej "dłubaniny" z efektem tej czynności, czyli gotowym do powieszenia obrazem. Chciałem, żeby nazwa odzwierciedlała rękodzielniczy charakter mojej pracy, a słowo „kuźnia” w swojej istocie najbardziej to oddaje.
Moja działalność twórcza rozpoczęła się od fotografii. Kilka lat fotografowania pozwoliło zbudować całkiem pokaźne portfolio, z którego najlepsze zdjęcia zacząłem przekuwać w fotoobrazy o bardzo różnorodnej tematyce. Początkowo było to dodatkowe hobby, ale kiedy ludzie zaczynają interesować się Twoją twórczością i pojawiają się pierwsze przychody, to zaczynasz myśleć o zawodowstwie. Ruch w biznesie napędza Cię do dalszego działania i ciągłego doskonalenia warsztatu, a to sprzyja powstawaniu nowych pomysłów. Tak powstała Kuźnia Obrazów. Obecnie specjalizuję się w autorskich monotypiach z motywami botanicznymi.
Dużo czasu i pracy zajmuje marketing i związane z tym szukanie nowych kanałów dotarcia do klienta, ale gdy pojawiają się mierzalne efekty tych działań, to radość jest ogromna. Cały proces ciągłego uczenia się, poszukiwania nowych pomysłów i testowania różnego rodzaju rozwiązań sprawia dużą frajdę.
Najlepiej sprzedają się obrazy 3D z prawdziwymi liśćmi pokrytymi złotą farbą, zaimpregnowanymi bezbarwnym klejem winylowym i oprawionymi w solidną ramkę z oszkleniem.
Najczęściej wybieram kawałki drewna w postaci plastrów oraz liście. Chętnie korzystam także z ptasich piór i ziół zebranych prosto z pola.
Zaczynam od wybrania/znalezienia odpowiedniego tematu.
Następnie jest realizacja – praca warsztatowa, w wyniku której powstaje finalny produkt.
Po wykonaniu pracy robię jeszcze zdjęcie gotowego produktu i rozpoczynam kampanię marketingową.
Czasami wymyślam jeszcze oryginalne tytuły prac głównie dla fotografii, bo prace z motywami botanicznymi byłoby grzechem "przezywać".
Jest to gotowy produkt dekoracyjny do powieszenia na ścianie, postawienia na biurku czy na półce. Jestem przekonany, że moje prace wpasują się w styl wielu wnętrz oraz posłużą jako prezent na różne okazje.