Para ręcznie wykonanych kolczyków inspirowanych jednym z najpiękniejszych ptaków występujących w Polsce. Każdy zimorodek został wyrzeźbiony z glinki polimerowej w technice mikrorzeźby, a następnie ręcznie pomalowany, aby oddać charakterystyczne błękity i ciepłe odcienie pomarańczu jego upierzenia.
Ptaki przysiadły na gałązkach z delikatnymi listkami, tworząc lekką, ażurową kompozycję. Całość dopełniają perły słodkowodne (umieszczone w górnej części kolczyków) oraz fasetowane kulki amazonitu i cyrkoni poniżej, przywodzące na myśl odbicie ptasich kolorów w tafli czystej rzeki, nad którą można spotkać te niezwykłe stworzenia.
Kolczyki zachwycają ilością detali – od pojedynczych piórek po drobne łapki i subtelnie modelowane gałązki. Są wyjątkową propozycją dla miłośniczek ptaków, natury oraz unikatowej biżuterii artystycznej.
Tył kolczyków został również ręcznie malowany. Delikatnie zaznaczone pióra oraz harmonijnie dobrane kolory sprawiają, że zimorodki wyglądają efektownie nie tylko z przodu, ale także z profilu i od spodu.
Kolczyki zaprojektowałam i wykonałam w pojedynczym egzemplarzu. Jest to w 100% rękodzieło, każdy element jest modelowany i wykończony ręcznie bez form i odlewów (drobne różnice są naturalne i dodają uroku).
Biżuterię pakuję w ozdobną sakiewkę lub pudełko, dzięki czemu jest gotowa do wręczenia jako wyjątkowy upominek.
Materiały: glinka polimerowa (modelina Fimo), farby akrylowe, perły słodkowodne 6mm, fasetowane kulki amazonitu 6mm, fasetowane kulki cyrkoni 3mm; baza ze stali szlachetnej, bigle typu kajdanki ze stali szlachetnej w kolorze srebrnym.
Wymiary: szerokość ok 2,5cm; wysokość 4,5cm; wielkość zimorodka 2,5x2,5 cm; długość całkowita z biglem i zawieszką 7,5cm.
Waga: 2x5g
Nie przeznaczony dla dzieci poniżej 3 roku życia
Biżuteria, która snuje opowieści płynące z natury. Uwielbiam naturę, a szczególną miłością darzę las – tajemniczy, mroczny, ale z promieniami słońca przenikającymi przez liście drzew i odbijającymi się na kroplach rosy... Moje pierwsze kroki w świecie ręcznie robionej biżuterii stawiałam z glinką polimerową. Potem tworzyłam w technice wire wrapping free form, teraz zdarza mi sie łączyć te techn...