
Pasją do rękodzieła zaraziła mnie Mama, kiedy byłam kilkuletnim brzdącem i ledwo potrafiłam utrzymać szydełko w dłoni,powstawały wówczas niekończące się łańcuszki. Z czasem łańcuszki przerodziły się w szaliki dziergane na drutach, kamizelki,swetry i sukienki. Pasja zarzucona na jakiś czas powróciła i czuję,że zostanie ze mną na dłużej, a ponieważ moja szafa ma ograniczoną pojemność, chce się z Wami nią podzielić i mam nadzieję że moje dzieła przyniosą Wam równie dużo radości podczas noszenia, co mi podczas ich tworzenia. Serdecznie zapraszam